?Jestem powołany do tego,

do czego nikt inny nie jest powołany.

Mam miejsce w planach Bożych i na Bożej ziemi,

którego nie ma nikt inny.

Biedny, czy bogaty, wzgardzony

czy obdarzany szacunkiem przez ludzi,

Bóg zna i wola mnie po imieniu.”

 (John H. Newman)

Moje powołanie

Pan Jezus zaproponował mi, aby pójść za Nim, wtedy, gdy na pozór wszystko co możliwe było do osiągnięcia na pewnym etapie życia, osiągnęłam. Wszystko w moim życiu było dobrze poukładane, niczego mi nie brakowało: dobra praca, mili pacjenci, urządzone mieszkanie, dobrzy znajomi, odpowiedzialna funkcja we wspólnocie modlitewnej. Na pozór wszystko… A ja jednak nie czułam w mym sercu poczucia spełnienia.

Myśli o całkowitym oddaniu się Jezusowi zaczęły pojawiać się coraz częściej. Myśli o Nim pochłaniały coraz więcej czasu. Nie wahałam się długo, wszystkiego zostawić za sobą, byle posiąść Jego. Gdy przed Jego obrazem odpowiadałam Mu twierdząco na jego propozycję, natychmiast pojawił się pokój w mym sercu, jakby zadowolenie, odczucie dotarcia, dobicia do przystani.

Nigdy nie sądziłam, że w moim życiu spotka mnie tak wielka łaska: wybrana przez Jezusa do służby, modlitwy i upodobniania się do niego.

                                                                    S. M. Aurelia                                                  

Jak odkryłam swoje powołanie: KLIK >>>